Blog
Droga donikąd - zapiski dnia codziennego.
Droga donikąd
Droga donikąd Wojciech M. Gajewski
0 obserwujących 144 notki 72039 odsłon
Droga donikąd, 10 sierpnia 2010 r.

Rozróba pod pałacem. Degrengolada kraju.

To, co się wydarzyło wczoraj pod pałacem namiestnikowskim, to kolejny dowód, na degrengoladę państwa. Kolejny dowód na to, że rządzą nami wybitni fachowcy kierowania tłumem, propagandą i mediami i (tutaj szukam słowa, które nie będzie epitetem, bo są także specami od prawa cywilnego, w szczególności od pozwów) ludzie, którzy nie są przygotowani w rządzeniu we wsi, a co dopiero w tak dużym mieście jak Warszawa, nie mówiąc o kraju. No bo w normalnym kraju już w tydzień po katastrofie rządzący podali by lokalizację pomnika poświęconego ofiarom katastrofy, może tak jak nasi Węgrzy po 3 miesiącach postawili by pomnik. Sprawy by już nie było. A nawet, gdyby założyć, że rządzący „dojechali by” do protestu wczorajszego, to na pewno, rozpętali by całe towarzystwo, choćby z uwagi na naruszenie ciszy nocnej, która ponoć obowiązuje.

Ale z uwagi na to, że żyjemy w POlsce, jest krzyż i jest gra. Gra w tuszowanie błędów, zaniedbań rządu, nielubianych decyzji tj. podwyżki podatków. Gra wymyślona przez osobę bardzo inteligentną, lecz bez krzty moralności, poprawności politycznej, moralnej. Kandydatów na tego typu speców od tworzenia pospulstwowi swego rodzaju matriksa począwszy od p. Janusza P. przyjaciela obecnego prezydenta (nazwiska nie podam, rozumiecie, oni są dobrzy, nie stać mnie na adwokata) jest w gronie platformersów wiele z wybitnym etymologiem Stefanem N., Sławomirem N, czy Michałem Sz. (tym młodym gościem, który każdym wywiad kończy słowami przypominającymi, że obecnego prokuratora mianował śp. Lech Kaczyński) Krzyż z pomocą mediów, stawia wielką mgłę na kłopoty rządzących, które rozsadziły by każdy inny rząd z PiS-owym na czele.

Żyjemy w kraju, w którym:

- źle zorganizowana przez rząd wyprawa do Katynia zakończyła się śmiercią pary prezydenckiej, posłów, senatorów, prezesa NBP, Rzecznika Praw Obywatelskich, prezesa IPN… prawie STO osób, z większością dowódców WP… zginęła.

- sprzedaje całe śledztwo wojskowego samolotu prezydenckiego Rosjanom, choć oni proponowali jego wspólne prowadzenie od momentu katastrofy.

- przeżyliśmy wielką powódź, ludzie nie mają pomocy, powódź rzekomo spowodowaną przez …bobry.

- po 2 miesiącach od powodzi majowej władza lokalna i rządowa nie zmniejszyła zagrożenia powodziowego, tak, że w ostatnich dnia kolejna powódź zmiotła z powierzchni kilkadziesiąt domów.

- przez jakiś czas prezydentem kraju był poseł podejrzany o co najmniej spoufalanie się z biznesmenami o wątpliwej przeszłości (komisja hazardowa).Oczywiście jak na razie są to tylko pomówienia. Może ludzie lubią spotykać się na cmentarzach w interesach i mówić o sobie zdrobniałymi imionami.

- cała komisja hazardowa, bo o niej myślę, złożona w większości z miłościwie nam panujących jest teraz sprytnie „zamiatana pod dywan”, zaś jednym z jej ustaleń było to, że i śp. L.Kaczyński maczał palce w pisaniu prawa dobrego dla Rysia. O zgrozo!

- rząd postanawia wydać 2,5 mld z dywidend po to tylko, żeby spełnić zachcianki PKO BP i kupić BZ WBK, a jednocześnie funduje nam podwyższenie od nowego roku podstawowej stawki VAT do 23%, chwaląc się, że zarobi na tym 5 mld. zł

- już od jesieni władza szykuje nam podwyżki akcyzy, także na paliwa. Dziennik Polska donosi, że w efekcie za benzynę będziemy płacić o 10 gr więcej, zaś za olej napędowy 8-9 gr. więcej. Planowany jest także wzrost akcyzy na papierosy i podwyżka ceny paczki do 40gr. POLSKA: „Ekonomiści oceniają, że podwyżka akcyzy może mieć niekorzystny wpływ na procesy inflacyjne. - Planowane podwyżki akcyzy i VAT dodatkowo zwiększą inflację o 0,6-0,7 punktu procentowego - ocenia prof. Krzysztof Rybiński z SGH.”

- do tego można dorzucić opłakany stan służby zdrowia, ograniczenie podwyżek dla nauczycieli, ograniczenie środków na armię polską (plany ograniczenia wydatków poniżej 1% PKB) przy utrzymaniu jej charakteru zawodowego i ostatniej i wcześniejszej tragedii samolotu z generalicją.

i multum niespełnionych obietnic premiera D.Tuska i jego ekipy, których nikt nie weryfikuje, nie pamięta i nie chce czy nie może traktować poważnie.

 

Pytanie: Kiedy Polacy otworzą oczy? Może gdy zabraknie pieniędzy na życie?

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Tylko prawda jest ciekawa" J.Mackiewicz

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @DAANI Z pozycji szaraka Polaka. Wiesz, nie wiem, jak odpowiedzieć. Przytłacza mnie ta...
  • @HANS KLOSS J23 Racja, dzięki za wpis :D
  • @OLIWER CEDZIDŁO Przez formę Wy - A jak tam wasz pisowskie prezydent... . rozumiem, że mam do...

Tagi

Tematy w dziale